Poznań: + 48 61 22 23 997        Warszawa: + 48 22 506 52 42
Sommerrey & Partners Sommerrey & Partners
   Powrót do wszystkich artykułów

Nieważność czy odfrankowienie umowy – które rozwiązanie jest korzystniejsze dla kredytobiorców

W artykule „Czego frankowicz może żądać od banku” z dnia 15 grudnia 2019 r. Daniel Woźniak wskazał dwa podstawowe roszczenia przysługujące frankowiczom w sporach z bankami: roszczenie o unieważnienie umowy bądź o tzw. odfrankowienie, to znaczy stwierdzenie nieważności postanowień umowy naruszających prawa konsumenta, jednak bez unieważniania całej umowy.

11 stycznia 2020

W artykule Czego frankowicz może żądać od banku z dnia 15 grudnia 2019 r. Daniel Woźniak wskazał dwa podstawowe roszczenia przysługujące frankowiczom w sporach z bankami: roszczenie o unieważnienie umowy bądź o tzw. odfrankowienie, to znaczy stwierdzenie nieważności postanowień umowy naruszających prawa konsumenta, jednak bez unieważniania całej umowy. Zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sąd krajowy ma obowiązek ocenić, czy w danej sprawie przedmiotowa umowa może obowiązywać w świetle prawa krajowego po usunięciu z niej nieuczciwych warunków[1].

Według Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów brak jest prawnych przeszkód, aby umowa o kredyt hipoteczny wiązała strony po usunięciu z niej klauzul niedozwolonych, bez indeksacji do waluty obcej franka szwajcarskiego, ale z zachowaniem stopy oprocentowania LIBOR. Mimo że konstrukcja ta może przeczyć zasadom przyjętym w ekonomii, pozostaje w zgodzie z polskim porządkiem prawnym. Utrzymanie umowy w tym kształcie prowadzi do obniżenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy wobec banku, stanowiąc jednocześnie sankcję, mającą zniechęcić bank do stosowania w umowach klauzul niedozwolonych[2]. Podobne stanowisko zaprezentował Sąd Okręgowy w Warszawie, który stwierdził, że badana przez niego umowa zawierała co prawda klauzule niedozwolone, ale nie była sprzeczna z prawem oraz zasadami współżycia społecznego, jak również nie zmierzała do obejścia prawa. Sąd uznał przy tym, że sankcja bezskuteczności klauzul abuzywnych ma działanie ochronne dla konsumenta i jest dla niego obiektywnie korzystniejsza aniżeli sankcja nieważności całej umowy. W uzasadnieniu Sąd wyjaśnił, że zakwestionowane klauzule umowne nie dotyczyły głównych świadczeń stron, a koncepcję unieważnienia całej umowy należało odrzucić przede wszystkim z uwagi na realizację zasady trwałości umów[3].

Odmienne stanowisko zajął Sąd Okręgowy w Warszawie w głośnej sprawie Państwa Dziubaków, gdzie uznał, że zawarta przez kredytobiorców umowa o kredyt hipoteczny nie podlegała odfrankowieniu, stwierdzając w konsekwencji jej nieważność[4]. Powyższe orzeczenie nie doczekało się dotychczas pisemnego uzasadnienia, jednak wiele sądów przyjmuje tożsame rozwiązanie, orzekając nieważność umów o kredyty hipoteczne, udzielonych we frankach szwajcarskich. W wyroku z dnia 23 października 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że wprowadzenie przez bank w umowie możliwości kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy w oparciu o tabelę kursową opracowaną przez bank, prowadzi do sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego i swobodą kontraktowania, a tym samym umowę taką należy uznać za nieważną ze skutkiem od chwili jej zawarcia[5]. W innej sprawie Sąd Okręgowy w Warszawie wskazał, że na skutek usunięcia z umowy klauzul niedozwolonych, zobowiązanie kredytobiorcy zostałoby określone w złotówkach z oprocentowaniem opartym o stawkę LIBOR, czego nie oferował klientom żaden bank. Zdaniem sądu umowa niezawierająca zakwestionowanych postanowień, nie zostałaby przez strony w ogóle zawarta, co oznaczało konieczność uznania jej za nieważną[6].

Skutki powyższych rozstrzygnięć są zgoła odmienne dla kredytobiorcy.

W przypadku odfrankowienia z umowy zostają usunięte wszystkie kaluzule niedozowolone. Dzięki temu kwota kredytu, który zobowiązany jest zwrócić bankwoi kredytobiorca wyrażona jest w złotówkach. Dodatkowo nie ulegają zmianie pozostałe postanowienia umowy, przez co kredyt będzie w dalszym ciągu oprocentowany w oparciu o dotychczasową stawkę, czyli w większości przypadków LIBOR z marżą. Powyższe rozwiązanie jest z wielu względów atrakcyjne z punktu widzenia kredytobiorcy: umowa pomiędzy bankiem i kredytobiorcą jest kontynuowana, kredytobiorca spłaca pozostałe raty w złotówkach z korzystnym oprocentowaniem, a dodatkowo nie naraża się na  roszczenia ze strony banku i dodatkowe procesy.

W przypadku stwierdzenia nieważności umowy dochodzi do sytuacji, w której strony zobowiązane są do zwrotu wzajemnych świadczeń: bank ma obowiązek przekazać kredytobiorcy wszystkie uiszczone przez niego raty, natomiast kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu na rzecz banku wypłaconego kredytu. Rozwiązanie to wydaje się z pozoru najbardziej korzystne dla kredytobiorcy, należy jednak pamiętać o tym, że jeżeli suma uiszczonych dotychczas rat jest niższa od kwoty udzielnego kredytu, kredytobiorca będzie zobowiązany do zwrotu w krótkim czasie na rzecz banku całej pozostałej kwoty kredytu. W artykule „Zwycięstwo Państwa Dziubaków z Raiffeisen przed Sądem Okręgowym w Warszawie” Mecenas Tomasz Fritzkowski zwraca dodatkowo uwagę na ryzyko związane z wystąpieniem przez bank z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, który bank udostępnił kredytobiorcy. Mimo że zarówno Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów[7], jak również Profesor Ewa Łętowska uznają tego rodzaju roszczenia za bezzasadne[8], nie można wykluczyć, że banki podejmą próbę ich dochodzenia, co wiązać się będzie z kolejnym procesem, w którym będzie musiał wziąć udział kredytobiorca.

Jak widać sądy przyjmują w sprawach frankowiczów przeciwko bankom różne rozwiązania, a wydawane rozstrzygnięcia pociągają za sobą istotne konsekwencje dla kredytobiorców. Z tego względu niezwykle istotne jest dokładne przeanalizowanie każdej umowy i opracowanie dla każdego frankowicza optyalnej strategii procesowej w jego sprawie. Odpowiednie zredagowanie pozwu wraz z przedstaiweniem stosownej argumenacji może mieć kuczowy wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie sądu.


Przypisy: 

[1] Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r., sygn. akt: C-260/18

[2] Stanowisko Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 16 grudnia 2019 r. w sprawie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (Dziubak vs Raiffeisen Bank International AG) i jego skutków dla umów zawieranych w obrocie konsumenckim, DOZIK-5.025.1.2019

[3] Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 7 października 2019 r., sygn. akt: XXV C 2910/18

[4] Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 stycznia 2019 r., sygn. akt: XXV C 2514/19

[5] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2019 r., sygn. akt: VA Ca 567/18

[6] Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 21 października 2019 r., sygn. akt: XXV C 2894/18

[7] Stanowisko Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 16 grudnia 2019 r. w sprawie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (Dziubak vs Raiffeisen Bank International AG) i jego skutków dla umów zawieranych w obrocie konsumenckim, DOZIK-5.025.1.2019

[8] https://www.rp.pl/Opinie/310069951-Po-wyroku-TSUE-ws-kredytow-frankowych-Teraz-polskie-sady-musza-pokazac-na-co-je-stac—komentuje-prof-Ewa-Letowska.html



Może Cię zainteresować również:
Postępowanie restrukturyzacyjne – receptą na COVID-19?
Zarząd sukcesyjny – korzyści i konsekwencje powołania zarządcy sukcesyjnego
Nowelizacja KKS – surowsze kary dla podatników za uchybienia karnoskarbowe

Kontakt z ekspertem
×

Jeśli potrzebujesz wsparcia ekspertów, wypełnij poniższy formularz kontaktowy

Zobacz wszystkich ekspertów
pl   en